Ponieważ wiemy, co w trawie piszczy…

YouTube inicjuje, YouTube kooperuje

Będzie o YouTube, więc zacznijmy od filmu

„Dzień z życia” to nowa inicjatywa serwisu YouTube. Idea jest prosta: nakręćmy film przedstawiający jeden dzień z życia mieszkańców naszej planety. Zadaniem użytkowników serwisu było nagrać skrawek swojego dnia. Ridley Scott oraz inny reżyser Kevin Macdonald podjęli się wyzwania zmontować to w jeden film dokumentalny.

Efekty tej inicjatywy:

-          80 000 zgłoszonych filmów

-          4500 godzin materiału filmowego

-          197 krajów, z których pochodzą filmy

-          45 języków, jakimi posługują się bohaterzy filmów

Mimo że jeszcze nie możemy obejrzeć produktu finalnego, jakim będzie film, można jasno stwierdzić, że projekt już dzisiaj jest sukcesem. YouTube po raz kolejny udowodnił, jaka siła tkwi w tym serwisie i jak lojalnych i oddanych ma użytkowników. Swoje trzy grosze dorzuciły marki, ale o tym na końcu. Najpierw prześledźmy wcześniejsze projekty:

YouTube Symphony Orchestra

http://www.youtube.com/user/symphony

Zadaniem użytkowników było zagranie części symfonii – najlepsi (w większości amatorzy) zostali zaproszeni do Nowego Jorku, gdzie wspólnie stworzyli orkiestrę YouTube. Z całości powstała płyta.

YouTube Play

http://www.youtube.com/user/playbiennial

YouTube poszukiwał twórców i artystów. Spośród nadesłanych prac jury wybrało 20 najlepszych, które zostaną zaprezentowane w Muzeum Guggenheima oraz m.in. w Berlinie i Wenecji.

YouTube Project:Report

http://www.youtube.com/user/projectreport

Tym razem tematem przewodnim był reportaż.

YouTube FiveYears

http://www.youtube.com/user/FiveYear

Jak YouTube mogło świętować swoje urodziny? Oczywiście zachęcając swoich użytkowników do nagrania filmu o nich i ich stosunku do YouTube.

Każda z tych inicjatyw była możliwa dzięki sponsorom. Dla sponsorów, czyli marek, był to ciekawy sposób na zaistnienie w świadomości młodych konsumentów z innej strony, niż są przyzwyczajeni każdego dnia, atakowani komunikatami z różnych stron. Tutaj marki nie sprzedawały, ale wspierały coś, w co wierzą – ich pasje. Obecność marek w tych inicjatywach nie była nachalna i najczęściej ograniczała się do zwrotu: „wspierane przez” z linkiem do serwisu sponsora. Nie było więc product placement, nie było „kup produkt” czy „tematem filmu musi być produkt naszego sponsora”. Z takiej okazji skorzystały m.in.: Sony, LG czy Intel. Można ich nazwać mecenasami kultury globalnej w najlepszym wydaniu, mimo że w tym przypadku było o nich cicho.

Marcin Wójtowicz, p. o. Strategic Director

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>