Ponieważ wiemy, co w trawie piszczy…

Interaktywność w kinie

W poprzednim wpisie o beamvertisingu wyszliśmy poza okno przeglądarki, przypominając, że praca w agencji zajmującej się nowymi mediami nie jest poświęcona jedynie tworzeniu rozwiązań związanych z Internetem. Ostatnio dużą popularność za granicą zdobywają rozwiązania związane z interaktywnym kinem, w którym użytkownik decyduje o losie bohaterów, oraz emisje symultaniczne w telewizji. Przykłady obu tych aktywności mogliśmy już spotkać na rynku polskim.


Historia kina interaktywnego oraz emisji symultanicznych ma już ponad 40 lat. Pierwszą tego typu realizację zaprezentowali przedstawiciele ówczesnej Czechosłowacji na Wystawie Expo w Montrealu w 1967 roku. „Kinoautomat: Člověk a jeho dům” to 60-minutowy film, podczas którego widzowie obecni w kinie mogli kierować losem bohatera za pomocą dwóch przycisków, zielonego i czerwonego, w dziewięciu momentach filmu. Wyniki głosowania były każdorazowo odczytywane przez konferansjera i uruchamiano kolejną, wybraną przez użytkowników sekwencję.

Ogólnie film miał pokazywać zaawansowanie technologiczne i futurystyczną wizję przyszłości, której od lat przecież Czesi przewodzą, jako między innymi twórcy terminu „ROBOT”, powołanego do życia przez Karela Čapka w latach 20. XX wieku. Reporter „New Yorkera” napisał po pierwszej projekcji „Kinoautomat”: „The Kinoautomat in the Czechoslovak Pavilion is a guaranteed hit of the World Exposition, and the Czechs should build a monument to the man who conceived the idea, Radúz Činčera.”. Właściciele hollywoodzkich studiów filmowych chcieli zakupić technologię użytą przy projekcie filmu, jednak nie zgodziła się na to Komunistyczna Partia Czech.

W latach dziewięćdziesiątych zdecydowano się na wyeliminowanie konferansjera z projekcji filmu, a w zamian za to wprowadzono projekcję symultaniczną. Film został wyemitowany jednocześnie na dwóch kanałach czechosłowackiej telewizji CT1 i CT2, widzowie podejmując decyzję albo zmieniali kanał, albo zostawali na obecnym. Takie przedstawienie historii zdyskredytowało jej twórców, ponieważ pokazało, że bez względu na dokonywane przez widzów wybory historia zawsze kończy się tak samo.
Bez względu na trudne początki „Kinoautomat” znalazł się w kanonie światowego kina, jako pierwszy interaktywny film, obecnie pojawia się na wielu festiwalach, dostępny jest również na DVD. W kontekście tej historii wszelkiego typu newsy rozpoczynające się od słów „pierwszy interaktywny film…” powinny wywoływać uśmiech na twarzy czytelnika.

Reklamy, w których możesz decydować o zachowaniu bohatera, znamy głównie dzięki realizacjom przeprowadzonym w ramach serwisu YouTube po wprowadzeniu funkcjonalności linkowania pomiędzy oddzielnymi filmami wideo. Tak pojawiły się filmy typu Follow Your Instinct:

Interaktywnego „Le parkour”

Lub  trailera filmu „The Proposal”:

We wszystkich tych przypadkach użytkownik ingeruje w historię, klikając w wyznaczony obszar lub przycisk, aby podjąć decyzję. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie innych opcji interakcji człowiek – film. Pierwszą formą jest zastosowanie w kinie czytników ruchu opartych na oprogramowaniu i kamerze o dużej rozdzielczości skierowanej w publiczność. Widzowie, wykonując określone sekwencje ruchów, mogą kreować akcję na ekranie kinowym. Głównym zastosowaniem tej technologii było wykorzystanie partycypacji widowni w grach mających promować jakiś konkretny produkt w reklamie przed seansem. Technologia ta to Human Joystick.

Od ponad dwóch-trzech lat wykorzystują ją takie marki, jak:

Msnbc.com

czy Volvo

Inną technologią umożliwiającą interakcję człowiek – film jest wykorzystywanie oprogramowania identyfikującego głos do sterowania losem bohatera. Aby optymalizować proces wydawania poleceń, a jednocześnie budować bazę użytkowników, do tego typu projektów wykorzystano telefony komórkowe.

Najciekawszą tego typu akcję zrealizowano w Niemczech w ramach akcji 13th Street First Interactive Horror.

Kino to ciekawe miejsce, gdzie można budować różnego typu interakcję z odbiorcą przed seansem, w jego trakcie i po. Rozwój technologii umożliwiający interakcję niesie za sobą duże pole do popisu. Rozwój kina 3D na podstawie „Avatara” i możliwość nawiązania interakcji czynią z kina ciekawy kanał komunikacji. Jeśli na całość tych zalet nałożyć jeszcze siatkę demograficzną i psychograficzną osób, które odwiedzają regularnie kina w naszym kraju, możemy stwierdzić, że to idealny kanał komunikacji dla kreowania postaw wśród liderów opinii.

Bartłomiej Piekło
Strategic Planner

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>