Wczoraj spontanicznie zaimprezowaliśmy – zaczęło się w siedzibie, skończyło późną nocą na mieście ;-)
Dziś od rana się szkolimy. Jak nikt umiemy łączyć przyjemne z pożytecznym ;-) – niewykluczone, że niektóre ostre osobniki na szkolenie dotarły wprost z imprezowni.
Kondek i kabanos.
Kondek.
Piekielny uśmieszek Piekła.
Ciocia Asia ma biceps????
A następnego dnia rano…
…szkolenie.









