Pod koniec stycznia pisaliśmy na blogu w ramach wpisu o inspiracjach na 2010 o projekcie zrealizowanym dla IKEA promującym nową ofertę marki. Zaprezentowany został wtedy film opisujący case study, w którym przy pomocy latarki o dużej mocy wyświetlano na kinowym ekranie cenę i nazwę produktu IKEA, gdy ten pojawiał się w fabule filmu. Był to jeden z przykładów Beamvertisingu. Dziś postanowiliśmy rozwinąć ten temat.
Beamvertsing to termin określający animację reklamową wyświetlaną dzięki projektorowi o dużej mocy na statycznych obiektach, zazwyczaj budynkach po zapadnięciu zmroku. Nazwa pochodzi od połączenia słów beamer – rzutnik i advertising.
To narzędzie reklamowe znane jest na świecie od 1999 roku, kiedy to na Pałacu Westminster zostało wyświetlone nagie zdjęcie aktorki Gail Porter wraz z hasłem „Vote Gail”. Akcja miała na celu promocję brytyjskiego magazynku FHM publikującego ranking 100 najseksowniejszych kobiet na świecie. Kampania zbiegła się z wyborami parlamentarnymi w UK. Wyświetlone zdjęcie miało wysokość 25 metrów, dzień po projekcji pisały o niej największe brytyjskie dzienniki, a BBC nadało temu wydarzeniu status jednego z najważniejszych wydarzeń medialnych końca XX wieku.
Przez ostatnich 10 lat narzędzie to było używane na zasadzie „wisienki na torcie”, dodatkowej aktywności w ramach wielokanałowej komunikacji. Koszty zastosowania tego typu aktywności z roku na rok malały i obecnie próg wejścia w tego typu działania nie jest wysoki. Podstawowe koszty produkcyjne to projektor i animacja. Jeśli chodzi o rodzaj projektów, w których z łatwością można wykorzystywać tę technikę, to na pewno są to eventy. Takie doświadczenia mamy za sobą również w Polsce. Marka Garnier „pokolorowała” PKiN na zielono i wykorzystała ten fakt do promocji produktu.
Jeśli chodzi o zagraniczne kampanie, to w nich bardzo częstym motywem jest ruch animacji. Przy takim założeniu reklama wyświetlana jest z jadącego samochodu na ściany przydrożnych budynków czy tuneli.
Takie kampanie ma za sobą eBay:
Podobny motyw wykorzystano przy promocji nowego filmu Tima Burtona „Alicja w Krainie Czarów”, śledź białego królika.
Rexona w Chile wykorzystała do promocji zestaw równego typu animacji prezentowanych w ruchu z samochodu i statycznie na ścianach budynków dzięki projektowi o dużej mocy.
Beamvertising Parkour Rexona from Lumina Motion on Vimeo.
Jednak to, co jest najbardziej interesujące, to wykorzystanie narzędzi i rozwiązań wypracowanych przy kampaniach beamvertising i wzbogacenie je o element interaktywności z użytkownikiem i tak powstał interactive beamvertising.
Podstawą do takich realizacji jest stworzenie specjalnego oprogramowania, które na podstawie kontrastu światła i dotyku steruje animacją wyświetlaną za pomocą projektora na ścianie budynku.
night lights from thesystemis on Vimeo.
Na podstawie case study opisanego przez członków grupy YesYesNo wiemy, że do zrealizowania tego typu projektów potrzebujemy przynajmniej czterech zasobów:
1. Budynku, czyli ściany, na której chcemy coś wyświetlać.
2. Instalacji w formie rusztowania jako miejsca projekcji.
3. Oprogramowania.
4. Publiczności.
Podsumowując tego typu aktywności, można w prosty sposób wykorzystać do wejścia w interakcję z uczestnikami wszelkiego typu eventy z cyklu „pomalujmy / rozweselmy nasze miasto” takie, jakie obecnie realizuje Pepsi. Projekty tego typu nie wymagają już astronomicznych nakładów finansowych, a jednocześnie charakteryzują się dużą innowacyjnością, jeśli chodzi o postrzeganie, co przekłada się na efekt wizerunkowy. Każda marka, która wykorzystuje w swojej promocji kolor jako element ściśle związany z marką, powinna się zastanowić nad beamvertisingiem.
Bartłomiej Piekło
Strategic Planner




