Druga połowa roku 2009 upływa w branży interaktywnej pod znakiem Augmented Reality. Wielu ekspertów uważa, że rok 2010 przyniesie masowe realizacje z zastosowaniem tego narzędzia komunikacji. Obecnie większość użytkowników sieci albo jeszcze o nim nie słyszało albo kojarzy go tylko z obrazkiem wyświetlanym na ekranie komputera po przystawieniu do kamery internetowej czarno-białego wydruku. AR traktowane jako interesujący gadżet ma małe szanse rozwoju. Coraz bardziej będzie się liczyć jego stricte biznesowe wykorzystanie przy wspieraniu sprzedaży czy konfiguracji opcji produktu.
Trudno jednoznacznie określić kierunek rozwoju AR w kwestii jego komercyjnego wykorzystania, ale warto przytoczyć kilka realizacji, które nie tylko są ciekawą animacją, ale dają użytkownikowi realną korzyść.
Dla tych wszystkich, którzy mają problem z dopasowaniem rozmiaru pudełka do wielkości przesyłki kurierskiej USPS przygotowało aplikację, która pomaga w podjęciu decyzji. Z listy ustandaryzowanych pudełek na przesyłkę użytkownik wybiera tą właściwą dzięki podglądowi na monitorze. Po dokonaniu konfiguracji każdy może zamówić kuriera poprzez usługę rejestracji online.
Wiele osób ma podobny problem z zakupem okularów, ich dopasowaniem do twarzy, jeśli wcześniej nie wybiorą się do miejsca sprzedaży, co wprowadza duże ograniczenia (geograficzne, dystrybucyjne) i często ostatecznie wyklucza zakup. Na częściowe ominięcie ograniczeń i ułatwienie decyzji o zakupie zdecydował się Ray Ban, który zaoferował użytkownikom swojego serwisu aplikację „wirtualne lustro” umożliwiającą wizualizowanie wyglądu okularów na twarzy konkretnego użytkownika.
Pamiętajmy jednak, że augmented reality możemy stosować nie tylko za pośrednictwem komputera, ale również telefonów komórkowych, a ściślej mówiąc smartfonów. Z tej możliwości korzysta coraz więcej firm.
Ikea zaproponowała system, w którym przy użyciu markera i telefonu komórkowego można wizualizować wygląd i rozmieszczenie mebli w pomieszczeniach czy konfigurować ich kolorystykę.
Natomiast Stella Artois postanowiła zaoferować użytkownikom iPhona narzędzie umożliwiające wyszukanie pubów serwujących piwo ich marki. Dzięki analizie otoczenia za pomocą kamery zamontowanej w telefonie i położenia geograficznego za pomocą GPS, aplikacja informuje użytkownika, w jakiej odległości od niego znajduje się najbliższe piwo.
Ważnym elementem z punktu widzenia aktywizacji sprzedaży jest wykorzystanie produktu, jako markera. Po pierwsze użytkownik nie musi nic drukować, wystarczy, że zakupi produkt w sklepie i zbliży go do kamery. Takie działania podjęła ostatnio Coca Cola Zero w ramach promocji łączonej z premierą filmu „Avatar”, zaś na polskim rynku marka Jupik, dla której nasza agencja OS3 multimedia zrealizowała serię gier z wykorzystaniem technologii AR.
Niewątpliwie technologia augmented reality będzie się nadal rozwijać a projekty realizowane przy jej pomocy będą coraz bardziej angażujące. Prawdopodobnie twórcy tego typu aplikacji pójdą w kierunku ich funkcjonalnego zastosowania a nie w kierunku „wodotrysków” z przeładowaną efektami specjalnymi animacją.
Bartłomiej Piekło
Strategic Planner





Podoba mi sie to zastosowanie z wyszukiwaniem browara. Kiedyś robiłem prezentacje o AR z uzyciem plecaków. Wszystko było połączone z quake1 i w odpowiednich okularach widziało się przeciewników jak na monitorze. Rewelacyjny efekt.
Bardzo ciekawy artykuł! dzięki!