Mikrospołeczność – makro korzyści dla marki

Znamy już miasta, które organizować będą Euro 2012. Rozstrzygnięcia w wielkiej piłce już zapadły. Emocje z nimi związane powoli opadają, ale wrócą na odpowiednio wysoki poziom już na same mistrzostwa – wtedy liczyć się będzie tylko piłka.

Na co dzień natomiast, nie tylko w kontekście dużych imprez, piłka ważna jest dla licznej grupy piłkarzy amatorów. W kontekście Internetu jest to o tyle ciekawe, że po meczu, piłkarz nie kończy swojej przygody z futbolem, ale zmienia się jedynie miejsce i forma kontaktu z ulubioną dyscypliną sportową. Prysznic, kolacja, komputer – co może robić piłkarz amator w sieci? (80% grających w piłkę nożną regularnie korzysta z sieci, TGI) A dużo:
może sprawdzić stronę swojej drużyny,
jeśli jego team nie ma strony może ją założyć w kilka minut,
podyskutuje z kolegami na forum o dzisiejszym meczu,
chwilę czasu zajmie też analiza statystyk, tabeli oraz obstawianie meczów następnej kolejki na stronie ligi amatorskiej,
jeśli natomiast jego drużyna nie gra w żadnej lidze, może się umówić na mecz w wirtualnej lidze (128 900 UU, Megapanel),
boisko na ten mecz też szybko znajdzie,
• na deser Youtube i piękne gole.


Powyższe internetowe punkty styku są miejscem spotkań piłkarzy amatorów tworzących mikrospołeczność piłkarzy-amatorów. W jaki sposób marka może wykorzystywać taką mikrospołeczność w sieci? Są co najmniej dwa sposoby: jest to idealne miejsce prowadzenia wszelkich działań marketingowych oraz stanowi źródło poszukiwania insight-u.
1. Działania marketingowe – od razu nasuwa się kilka branż, które idealnie pasują do prowadzenia działań w tej grupie (np. alkohole, motoryzacja, bankowość). Spektrum działań jakie mogą prowadzić jest bardzo szerokie, np. sponsoring ligi amatorskiej, drużyny, fundowanie nagród, sprzętu, konkursy, e-mailing. Zaletą takiej kampanii jest to, że komunikat może być bardzo precyzyjny i dopasowany do grupy. Wszystkie te, nawet drobne, działania mogą mieć niesamowity oddźwięk w grupie, zarówno w sieci, jak i później na boisku.
2. Poszukiwanie insight-u – wystarczy poczytać, pooglądać i wyciągnąć wnioski. Samo chociażby istnienie tych serwisów, które dają możliwość zakładania strony dla drużyny, projektowaniem logo team-u, obstawianiem wyniku, dyskusje taktyczne, ładowanie filmów i zdjęć z meczów jest efektem prostego, starego jak piłka nożna, insight-u o tym, że każdy chłopiec marzył o karierze piłkarskiej. Te serwisy to pewnego rodzaju namiastka tego, co mają ich idole. Efektem wykorzystania takiego właśnie insight-u jest reklama/wirus NIKE.


Drużyna piłkarska, którą stworzyli koledzy z podwórka, ma swój mały obszar w globalnej sieci. Ta drużyna oraz wszystkie inne tworzą mikrospołeczność piłkarzy amatorów, grupę celową, którą można z dużą dokładnością opisać na poziomie demograficznym i psychograficznym. Grupę spójną i koherentną. Dodatkowo przedstawicieli tej grupy charakteryzuje to, że są znani w swoim otoczeniu ze swojej pasji oraz są w pewien sposób specjalistami w tej dziedzinie. Daje to kolejne możliwości rozwijania brandu, np. poprzez ustanowienie ich ambasadorami marki.
Odpowiednie zaistnienie marki w mikrospołeczności przynieść może obustronne korzyści – marka pojawia się w świecie precyzyjnie określonej grupy docelowej (kupującej), a społeczność otrzymać może wymierne korzyści, np. koszulki z logo, co w tej grupie znaczy bardzo dużo!

Marcin Wojtowicz
Strategic Planner

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
podaj post dalej:
Pajacyk nagrodzonyTomasz Pruszczyński na TMT. Startups'10 WarsawStrategia - z czym to się je? (konkurs)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>